13 Marzec 2011

13 Marzec 2011

Gdy zacząłem się nad tym zastanawiać trudno było mi uwierzyć. Prawie całe życie zdawałem się na swoje szczęście. Liceum, egzaminy, praca, przyjaciele, sfera prywatna. Jakoś to będzie. Zawsze się udaje. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Zwykle nie było.

Myśli te zrodziła frustracja pracą. Stres, nadgodziny, praca ku chwale… nawet nie wiem do końca czyją? Bo moją z pewnością nie. Nie chcę tego, nie chcę być tymi ludźmi, których mijam codziennie na korytarzu – zmęczone twarze, pochylone głowy, nieustanny brak czasu dla rodziny, siebie, przyjaciół. Jeśli jeszcze mają przyjaciół. Nie chcę tego. Uświadamiam sobie to każdego dnia bardziej. Świadomość już mam, teraz czyn…

Tym razem nie chcę liczyć na szczęście.

20 Luty 2011

Wzruszają mnie wspomnienia, chwile które uleciały jawią się często jako raj utracony. Oczywiście trwając w danej chwili nie da się w pełni docenić jej doskonałości. Z upływem czasu i dopływem doświadczenia uczymy się chłonąć dobre chwile, jednak tylko te, które są w pewien sposób kalkami tych już przebytych. Szukam w sobie naiwności, która daje wyzwolenie.

Zawsze na nowo zaskakuje mnie brak zrozumienia drugiego. Nie umiem, nie wiem jak, odpuszczam.

13 Luty 2011

Wiele luźnych myśli. Wiele luźnych uczuć.

Ogólnie nie przepadam za ludźmi, jednak ci ludzie stali się moimi. Kilka niezapomnianych zwierzeń, dzielonych emocji, śmiechu bez końca, łzawych uniesień i trochę odnalezionych prawd. O sobie. O nas. O byciu. Mali ludzie, małe szczęścia.

Dziś mnie przerasta. Zadzieram głowę i moje oczy nie widzą końca. Rozważam przemiany, zmiany i odejścia. Biernie szukam lekarstwa na niespełnienie. Nikt nie powiedział mi, jak mam żyć. Jak kochać. Jak z kimś być. Czasem nachodzi myśl, że nie umiem. Przyglądam się sobie i nie lubię siebie. Nie do końca wiem kim jestem. Może przez lata autocenzury zatraciłem autonomiczne ja.

Nie płaczę po nocach, nie krzyczę do ścian. Bardziej przypomina to kamień w bucie.

16 Styczeń 2011

nadchodzi coś, rozstrojone mam życie

6 Styczeń 2011

ekspresja, ciało, kolczyki, dupa, sok pomidorowy, obrona, zęby, kino, rozmowa, obrona, ja

4 Styczeń 2011

tęsknię za sobą

28 Grudzień 2010

Rozumiem szaleństwo, w pewnym okresie mojego życia mógłbym w nie popaść. Bywa, że czuję je w sobie, że chciałbym. Jednak zbyt mocno jestem osadzony w codzienności, praca, obowiązki, dom, on… Czasem żałuję tych wszystkich pogubionych dróg. Może zaprowadziłyby mnie tam, gdzie słońce świeci poziomo?

30 Lipiec 2010

Być pełnią chwili, w perfekcji trwającej jeden wydech, tylko jedno tchnienie. Być całym sobą, tylko i aż. Zupełnie nagim w pełni świateł… nie bezbronnym ani onieśmielonym. Jeden wdech, pozornie niezauważalny ruch, płynność trwania w bezruchu, ciężar ciszy, gdy staje się cała magia życia. Jeden wdech, jeden wydech, taniec istnienia.
Tak niewiele dajemy siebie, tak bardzo chronimy się przed innymi. Trudno być sobą, dlatego te rzadkie chwile wyzwolenia ociekają cierpkim bólem samouświadomienia. Jakby ktoś w rozpaczy krzyknął tylko jedno słowo i nie powtórzył go więcej.

29 Lipiec 2010

this bitter earth,
well, what fruit it bears
what good is love
that noone shares
and if my life is like the dust
that hides the glow of a rose
what good am I
heaven only knows

Lord, this bitter earth
yes, can be so cold
today you are young
too soon, you’re old

but while a voice within me cries
I’m sure someone may answer my call
and this bitter earth
may not be so bitter after all

//Dinah Washington & Max Richter

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.